rozmiar czcionki A A A
czytano 329 razy

Wędrówki po mieście cyborgów Paweł Gierczak - Wędrówki i włóczęgi

Wędrówki i włóczęgi

Opublikowane w 2005 roku Wędrówki po mieście cyborgów Pawła Gierczaka to cykl komiksów, na który składają się cztery opowieści: Chlöe. Cyborg wojownik, Remo, Tojfel i zaklęta kotłownia oraz Rumplogołowi.

Cyberpunkowa sensu stricto jest opowieść Remo, przy-wołuje wątek buntu robotów. Remo – niczym roboty w Matrixie braci Wachowskich i Terminatorze 2: Dniu Sądu – tropi ostatnich przedstawicieli ludzkości, zabijając ocalałych z niedookreślonego kataklizmu. Aluzją do tego filmu wydaje się jazda Remo motocyklem; podobnie symulowanie człowieczeństwa, by podejść „zwierzynę”, przywołuje scenę ataku robotów na kryjówkę ludzi nie tylko w tym filmie, lecz również w Screamers – adaptacji opowiadania Phillipa K. Dicka Model nr 2.

Szczególnego znaczenia – w kontekście powiązań komiksu z Gierczaka z cyberpunkiem (a na takie powinowactwa zdaje się wskazywać przywoływana w tytule zbioru figura cyborga) – nabiera umieszczenie akcji opowieści w mieście. Zgodnie z tytułową formułą nie jest to siedziba człowieka, lecz istot łączących biologię z techniką. Niczym w powieści Clifforda Simaka, The City, aglomeracja to swoisty świadek przemian cywilizacyjnych.

Wybudowana przez ludzi, w Wędrówkach po mieście cyborgów ukazana jest jako przestrzeń chaosu. Zasiedlają ją głównie istoty mechaniczno-biologiczne i ostatni potomkowie ludzkości, skazani na wyginiecie – jak w Remo – biologiczne lub powolna przemianę w cyborgi (Rumplogłowi). Zatraciwszy człowieczeństwo, stali się biologicznymi maszynami, sterowanymi przez elementarne odruchy (Tojfel i zaklęta kotłownia, Rumplogłowi). Ich motywacje są – w odczuciu współczesnego czytelnika – równie niezrozumiałe, co postępowanie maszyn z Chlöe. Cyborga wojownika.

Ambicie wysokoartystyczne podkreśla dobór motta do każdej opowieści. Zaczerpnięte z kanonu literackiego (Samuel Colridge, Henryk Heine, Johann Wolfgang Goethe, Wiktor Hugo), zdają się skłaniać odbiorcę do lektury komiksu w kontekście tradycji literackiej. Odczytywana w ten sposób opowieść o Remo jest nie tylko historią androida – zabójcy. Słowa Heinego z ballady Lorelai (Żeglarz na łódce mknie małej/ Porwał go tęskny ten śpiew/ Nie patrzy, że grożą mu skały – / On patrzy skąd pieśni zew) odnoszą się nie tylko do sytuacji fabularnej, rozpoczynającej komiks (morska katastrofa umożliwia Remo zdobycie mapy z informacją o usytuowaniu osiedla ludzkiego).

Znacząca jest również scena finałowa: Remo – odchodzący z opustoszałej kryjówki, której mieszkańców zabił – to nie tylko parodia westernowego „jeźdźca znikąd”, lecz również nowe wcielenie żeglarza z utworu Heinego. Poszukujący kolejnych kryjówek ludzi, podejmuje wędrówkę bez względu na zagrożenie.

Gwoli prawdy trzeba jednak zaznaczyć, iż autor nie uniknął w obu komiksach nadmiernych uproszczeń psychologicznych. Trudno też uznać za walor przemawiający za lekturą Tojfla i zaklętej kotłowni oraz Rumplogłowych nieumotywowane estetycznie epatowanie wulgaryzmami. Jeśli bowiem nawet uznamy Wędrówki po mieście cyborgów za komiks niszowy, czerpiący z tradycji undergroundu, nie oznacza to zgody na bylejakosć fabularną (w Rumplogłowych opowieść sprowadza się do wędrówki trójki bohaterów do sklepu monopolowego i z powrotem) i stylistyczną. Można odnieść wrażenie, że Gierczakowi starczyło pomysłu jedynie na dwie pierwsze historie, kolejne zaś dopisał niejako „siłą rozpędu”.

Zwłaszcza Tojfel i zaklęta kotłownia to zbiór niejednolitych estetycznie rysunków, w których trudno popatrzeć się logicznej fabuły. Nie chodzi tu o to, że bohater przez kilka początkowych kadrów oddaje mocz, o czym narrator informuje z uporem godnym lepszej sprawy. Trudno zrozumieć pomysł, który autor chciał zawrzeć w komiksowych kadrach. Tym bardziej że opowieść ta opatrzona została mottem zaczerpniętym z Fausta Goethego (Jam częścią części, która ongiś wszystkim była,/ Jam częścią tej ciemności, co światło zrodziła).

Czy warto poświęcić komiksowi Gierczaka czas i pieniądze? Godny uważnej lektury jest chyba jedynie Remo (w Chlöe. Cyborgu wojowniku może razić pustosłowie i nadmierna poetyczność języka bohaterów, która sprawia, że trudno niejednokrotnie odnaleźć sens ich rozmowy). Jeśli jednak warto przejrzeć Wędrówki po mieście cyborgów, wynika to z proponowanych przez ich autora rozwiązań formalnych.

Komiks ten można bowiem traktować jako estetyczną alternatywę dla poetyki komiksu japońskiego. W przeciwieństwie do niego bowiem, podporządkowanego stylistyce japońskiej mangi, autor Wędrówek po mieście cyborgów sięga po rozwiązania charakterystyczne raczej dla komiksu eksperymentalnego i undergroundowego. Nadmiarowi szczegółów i hiperrealistycznemu obrazowaniu Gierczak przeciwstawia wizualną niedookreśloność, operowanie światłem i cieniem, prezentując komiks utrzymany w czarno-białej tonacji. Granice między postacią a scenerią zostają w im zatarte; bohaterowie „stapiają się” z tłem, tworząc – zwłaszcza w Chlöe. Cyborgu wojowniku – nowy, organiczno-biologiczny byt.

Paweł Gierczak, Wędrówki po mieście cyborgów, Radom 2005, Wydawnictwo Roberta Zaręby, s. 56.

AdaM
Informator Gdańskiego Klubu Fantastyki

Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji FANTASTYKA.wortale.net.


Dodaj komentarz

Książki - recenzje


Wszelkie prawa zastrzeżone © YES24.PL - Produkcja, pozycjonowanie stron internetowych | System CMS | Wortale tematyczne | mapa witryny | login
MECENAT: kotłownie na słomę, kotły na słomę, na zrębki, na biomasę, miskantus komputery, notebooki, serwis, tworzenie stron www internetowych, Elbląg, telewizja n, iplus Jesteś zainteresowany objęciem mecenatu nad Specjalistyczne wortale tematyczne WWW.WORTALE.NET? Skontaktuj się z nami.