rozmiar czcionki A A A
czytano 286 razy

Ubik - OK, ale dlaczego nie przekraczać zalecanej dawki?- Philip K. Dick

 

"Ubik" - OK, ale dlaczego nie przekraczać zalecanej dawki?

P.K. Dick Ubik

wydanie pierwsze, z roku 1975
z posłowiem  S.Lema
ilość stron: 264


" ... podszedł więc energicznym krokiem do drzwi wejściowych apartamentu , przekręcił gałkę i odsunął zasuwę. - Proszę o pięć centów - powiedziały drzwi, nie otwierając się.
Przeszukał kieszenie, ale nie znalazł w nich już żadnych monet- ani jednego centa.
- Zapłacę jutro - powiedział do drzwi. Znów próbował kręcić gałką, ale drzwi pozostawały szczelnie zamknięte. - Pieniądze które ci daję, to w gruncie rzeczy napiwek - nie mam obowiązku ci płacić!
- Jestem odmiennego zdania - odparły drzwi - Proszę sprawdzić w kontrakcie, który podpisał pan kupując ten apartament.
Znalazł dokument w szufladzie biurka; od czasu podpisania go musiał sie do niego wielokrotnie odwoływać/ No jasne: obowiązywała go opłata za otwieranie i zamykanie drzwi - nie był to więc napiwek.- Jak pan widzi, mam rację - powiedziały drzwi tonem pełnym satysfakcji.
Z szuflady znajdującej się obok zlewozmywaka Joe wyjął nóż z nierdzewnej stali i zabrał sie do odkręcania śrub w zamku swych chciwych drzwi.
- Zaskarżę pana- powiedziały drzwi, gdy wypadła pierwsza śruba."

(str. 30-31)

Świat telepatów i antytelapatów, świat jaki stał się rzeczywistością, świat wokół którego toczą boje korporacje. Wokół tego wątku został zbudowany cały szkielet powieści. Dodatkowy element, który się wydaje czymś naturalnym w tym świecie - ludzie w stanie półżycia - okazuje się jednak kręgosłupem powieści. Przejście od jednego do drugiego nie odbywa się w sposób oczywisty / oczekiwany. Mamy więc świat, świat po świecie... i być może to te same światy, albo kolejny świat (zależy jak zrozumiesz zakończenie).

Świat , którego Twórcą jest jedna z postaci to taka namiastka kreowania wokół siebie rzeczywistości, w której sterujemy wszystkimi i wszystkim. Oczywiście nie może tego doświadczyć każdy, bowiem zabrakło by tych , którymi należy kierować :). Jednak silna osobowość może kontrolować w szerokim zakresie swoje otoczenie, może nie w pełni, ale do pewnego stopnia  - mieć wpływ na zachowania i postępowanie osób wokół.  Podobieństw na takie oddziaływanie dopatrywałbym się w bohaterze książki O.WIlde "Portret Doriana Graya" , który sam stwierdza, że oddziaływanie i kreowanie czyjeś osobowości ( a w tym tego co myśli - jego świata) jest największą wartością i smakiem życia.
W obu przypadkach - Dick i Wilde - przedstawiają zgubne skutki takiego oddziaływania. Jednak ja bym dyskutował :) Bowiem są one motorem niezwykłych przeżyć. A czy nie o to chodzi ? Jak ktoś kiedyś napisał: "Dobrze przeżyte życie, to taka rzadkość jak dobrze opisane".

Antyodziaływacz, antydeformator UBIK
Ubik pozwala dalej istnieć / żyć. Pomaga walczyć z kreowaniem i oddziaływaniem innej postaci. Jednak broni nie przed jej światem - bo jemu ulegliśmy - ale nad przejęciem pełnej kontroli nad nami w tym świecie, nad unicestwieniem. Tym bardziej wydaję się kpiną to , że UBIK przedstawiany jest  między innymi jako płyn w aerozolu. A może to nie kpina, lecz wskazówka, że proste/trywialne rozwiązania potrafią zadziałać? A może UBIK tak naprawdę nie istnieje  - a cały świat w którym UBIK ma moc sprawczą istnieje tylko w umyśle Glena R. ?
Jakiej wersji by nie wybrać każda kieruje nas w długą i krętą drogę, daję tysiące opcji i rozwiązań. Niekoniecznie dowiemy sie co autor miał na myśli :) A może o to chodziło - żebyśmy dalszy ciąg sami wykreowali? Abyśmy wybrali taką opcję jaka nam odpowiada i za nią podążyli? Nasz własny UBIK - który pozwoli nam na chwile zaistnieć w wykreowanym świecie.

Jeśli chodzi o posłowie Lema do tej książki to pierwsze co przyszło mi na myśl po jego przeczytaniu był fragment wiersza:
...by w górnolotnym mych słów doborze
Ukryć  nieznane, zakryć co nie wiem, i co już wiedząc - pojąć umysłem nie jestem w stanie
Słowa owinąć mógłbym zadumą...
Trudno też nie odnieść wrażenia, że Lem nie lubi Dicka (lub w ogóle pisarzy amerykańskich?). Ta niechęć ma wpływ na opis i ocenę książki, reszta to przeintelektualizowany bełkot. Od razu chciałem zaznaczyć, że lubię niektóre książki Lema :)
Panie Stanisławie: nie interesuje mnie, gdy sięgam po jakąkolwiek książkę, etykieta: poezja, fantastyka, etc. Czy to nie właśnie upychanie w ciasne ramy hamuje rozwój? (sam Pan o tym napisał w tym tekście).


Grzegorz Wisniewski
Zanim przeczytasz jakikolwiek mój tekst, zapoznaj się z: » Instrukcja obsługi do moich tekstów, definicje

 

 

 

 

Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji FANTASTYKA.wortale.net.


Dodaj komentarz

Wszelkie prawa zastrzeżone © YES24.PL - Produkcja, pozycjonowanie stron internetowych | System CMS | Wortale tematyczne | mapa witryny | login
MECENAT: kotłownie na słomę, kotły na słomę, na zrębki, na biomasę, miskantus komputery, notebooki, serwis, tworzenie stron www internetowych, Elbląg, telewizja n, iplus Jesteś zainteresowany objęciem mecenatu nad Specjalistyczne wortale tematyczne WWW.WORTALE.NET? Skontaktuj się z nami.