rozmiar czcionki A A A
czytano 27 razy

Niedziela - Katarzyna Grochola

Katarzyna Grochola
Niedziela,
[w] taż, Podanie o miłość
Warszawa 2001, Prószyński i S-ka

Anatomia miłości

Podsumowując – jest to scenariusz na poziomie Andersonowskiego: On – pracujący poza rodzinną miejscowością kamieniarz, cały czas poświęcający życiowej pasji, jaką stały się dlań zmagania z oporem kamiennej materii... Ona – cierpliwa, pełna zrozumienia tak bardzo, jak tylko może być kobieta przyzwyczajona do samotności, znosząca cierpliwie swój los; nie oczekująca od życia niczego poza tym, co ma, a jednocześnie nie zgorzkniała pamięcią przeżyć... I to, co między nimi – niedookreślonymi bohaterami noweli Katarzyny Grocholi Niedziela  – zaszło. Czy dawno? Czytelnik nie wie tego, podobnie jak wielu innych rzeczy, poza jednym: że to, co jest między kobietą i mężczyzną to prawdziwe uczucie, o którym marzy każdy z nas od czasu do czasu...

 Opowiedziana stonowanym językiem historia miłości, pozbawiona egzaltacji i fajerwerków meandrów losu, urzeka swoja prostotą. Autorce Niedzieli udało się osiągnąć efekt dzięki oszczędnemu obrazowi, dzięki ascezie słowa. Można byłoby rzec, iż mamy tu do czynienia ze swoistym „anty–romansem”: Grocholi nie interesują miłosne perypetie bohaterów w taki sposób, w jaki stanowią one oś fabularną powieści Mniszkówny czy Rodziewiczównej. Jednocześnie zaś owa „romansowa” (w sensie stereotypu fabularnego) rozłąka jest tematem noweli. To swoiste „wieczne rozłączenie”, potwierdzane i podtrzymywane stosikiem kartek, których treści tylko czytelnik musi się domyślać — bohaterka zna ja na pamięć, skoro, gdy bierze od przekazującego list nie patrząc na treść, stuliła [go] w dłoni (s. 14). Były to zapewne te same słowa, które zapełniały podobne karteczki, skryte w szufladzie komody. Pieczołowicie prze-chowywane, stanowiły dla kobiety jedyny materialny ślad związku łączącego ją z mężczyzną, którego obecność (choćby nieobecną) potwierdzały.

Czytelnikowi zdają się owe kartki również czymś więcej: symbolem nadziei, zmuszającej do cotygodniowych porządków, do stałej gotowości na przybycie i pewność nieomal, iż znów trzeba będzie czekać, choć i ten czas oczekiwania zdaje się przepełniony radością, że do następnej niedzieli tak niedaleko. Jeszcze tylko sześć dni (s. 14).

Ta stała gotowość już nie na przybycie męż-czyzny, lecz na oczekiwanie, zmusza do ponownego odczytania Niedzieli przez pryzmat Listu do Kolosan św. Pawła. Pochwała ewangelicznej miłości pokor-nej i cierpliwej nie znajduje w noweli Grocholi fabularnych sytuacji lektury ani refleksji, a jednak trudno czytelnikowi oprzeć się wrażeniu, iż ma przed sobą egzemplifikację słów Ojca Kościoła; że św. Paweł o takim właśnie uczuciu – jak to, które zaistniało pomiędzy bohaterami Grocholi – mówił.

AdaM

Informator Gdańskiego Klubu Fantastyki

Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji FANTASTYKA.wortale.net.


Dodaj komentarz

Książki - recenzje


Wszelkie prawa zastrzeżone © YES24.PL - Produkcja, pozycjonowanie stron internetowych | System CMS | Wortale tematyczne | mapa witryny | login
MECENAT: kotłownie na słomę, kotły na słomę, na zrębki, na biomasę, miskantus komputery, notebooki, serwis, tworzenie stron www internetowych, Elbląg, telewizja n, iplus Jesteś zainteresowany objęciem mecenatu nad Specjalistyczne wortale tematyczne WWW.WORTALE.NET? Skontaktuj się z nami.